Hmm… jedyny znany mi sposób aby “zmusić” kobietę do milczenia, a zwłaszcza kiedy dyskusja się rozpędza to powiedzieć – Kochanie, masz rację...obojętnie czego by nie dotyczyło. Dodatkowo ma się wtedy jedyną szansę na “ostatnie słowo”.
A od Merlota wolę Rex vinorum czyli Tokaj…
pozdr
Igła
Hmm… jedyny znany mi sposób aby “zmusić” kobietę do milczenia, a zwłaszcza kiedy dyskusja się rozpędza to powiedzieć – Kochanie, masz rację...obojętnie czego by nie dotyczyło. Dodatkowo ma się wtedy jedyną szansę na “ostatnie słowo”.
szuan -- 25.02.2010 - 23:31A od Merlota wolę Rex vinorum czyli Tokaj…
pozdr