Ostatnio fascynują mnie Indie. Ot, wakacyjny czas. Chciałbym się więc podzielić kilkoma spstrzeżeniami kuchennymi z tamtego rejo… więcej »
Jak mnie co najdzie, to musi być. Choćby nie wiem co. A jesienią to, albo pasztet, albo bigos? Wczoraj wracając z roboty wpad… więcej »
Panu Yaycu ( & drugim) na zdrowie. Kiedyś, kiedy byłem młody ( w zasadzie), zarabiałem trochę kasy, oglądałem się za kobitkami… więcej »
Nie jestem ich miłośnikiem. Nie lubię patrzeć na szczypce. A już w ogóle nie rozumiem, co jest takiego w ich mięsie, że płaci … więcej »
Oczywiście dedykowane panu Borsukowi i panu Yayco. Bo to jeszcze w kwestii kur jest pisane. U nas jada się je w 2 odmianach. Pierws… więcej »
To męska rzecz jest ta sałatka. I ma się po niej oddech jak Smok Wawelski. Dlatego nazwałem ją na cześć pana Lorenzo, bo on nied… więcej »
Nadchodzi ten jeden dzień w roku, kiedy w wielu rodzinach, pomijając aspekt religijny, wychodzą na wierzch dziwne zwyczaje, opowieś... więcej »