Tyle że nie ma co się łudzić, że kolejny krok czy wydarzenie odmieni na maksa twoje zycie, bo nie odmieni.
Trzeba jeszcze umieć znaleźć spokój w sobie i odkryć sens, po co to robisz, co robisz.
No właśnie – trzeba. Ale jak sobie poustawiać właśnie hierarchię tych małych celów” lepsza praca, kupno aparatu, kolejna udana wycieczka.. , itd.
Nie pamiętam ale chyba Maslow -= opracował zestaw potrzeb człowieka których zaspokojenie jest konieczne dla dobrego jego rozwoju.
Może tym tropem mówią. Człowiek ma różne potrzeby: fizyczne, biologiczne, intelektualne a także duchowe. I chyba na siebie trzeba patrzeć jako na istotę wieloaspektową. Oraz znaleźć formę właśnie realizacji tych potrzeb.
Nalezy znaleźć najwazniejszą potrzebę główną a potem sobie poukładać kolejne. Gdyż może się zdażyć, że cae życie poświęcę na spełnianie drugorzędnych a nie starczy na tę lub te najwazniejsze. Bo przecież nasze zycie jest za krótkie aby wyczerpać wahlarz swoich pragnień i potrzeb.
Ja powiem szczerze nie traktuję swojej pracy albo hobby jako “zbawcy” to rzeczy drugorzędne. Od jakiegoś czasu sobie przypominam, że jeśli się z czegoś cieszyć na maksa to z tego, że imię moje w niebie zapisane… . I o dziwo, po uświadomieniu sobie tej prostej rzeczy inaczej patrzysz na swoje życie i otaczający Cię świat. To uczucie pewnej wolności wobec świata jak i zdrowego dystanmsu wobec niego i tego co dobrego i rozwijającego on w sobie niesie.
p.s.
długie rozważania czy posty to ja piszę, jak mnie pobijesz to możesz pisać “sorry” a póki co to mnie wpędzasz w poczucie winy. :-)))
************************
....zabiegany jestem, bo wielu “Ma-tysiaka” chce.. .
Grześ
Tyle że nie ma co się łudzić, że kolejny krok czy wydarzenie odmieni na maksa twoje zycie, bo nie odmieni.
Trzeba jeszcze umieć znaleźć spokój w sobie i odkryć sens, po co to robisz, co robisz.
No właśnie – trzeba. Ale jak sobie poustawiać właśnie hierarchię tych małych celów” lepsza praca, kupno aparatu, kolejna udana wycieczka.. , itd.
Nie pamiętam ale chyba Maslow -= opracował zestaw potrzeb człowieka których zaspokojenie jest konieczne dla dobrego jego rozwoju.
Może tym tropem mówią. Człowiek ma różne potrzeby: fizyczne, biologiczne, intelektualne a także duchowe. I chyba na siebie trzeba patrzeć jako na istotę wieloaspektową. Oraz znaleźć formę właśnie realizacji tych potrzeb.
Nalezy znaleźć najwazniejszą potrzebę główną a potem sobie poukładać kolejne. Gdyż może się zdażyć, że cae życie poświęcę na spełnianie drugorzędnych a nie starczy na tę lub te najwazniejsze. Bo przecież nasze zycie jest za krótkie aby wyczerpać wahlarz swoich pragnień i potrzeb.
Ja powiem szczerze nie traktuję swojej pracy albo hobby jako “zbawcy” to rzeczy drugorzędne. Od jakiegoś czasu sobie przypominam, że jeśli się z czegoś cieszyć na maksa to z tego, że imię moje w niebie zapisane… . I o dziwo, po uświadomieniu sobie tej prostej rzeczy inaczej patrzysz na swoje życie i otaczający Cię świat. To uczucie pewnej wolności wobec świata jak i zdrowego dystanmsu wobec niego i tego co dobrego i rozwijającego on w sobie niesie.
p.s.
długie rozważania czy posty to ja piszę, jak mnie pobijesz to możesz pisać “sorry” a póki co to mnie wpędzasz w poczucie winy. :-)))
************************
poldek34 -- 18.10.2008 - 11:38....zabiegany jestem, bo wielu “Ma-tysiaka” chce.. .