Pora na ciebie wyrusie, zbieraj swe piony, żegnaj się z braciszkami, a pokłoń się im i ode mnie. Okulbacz ich osła co to ojczulkowi Bocheńskiemu tak wiernie służył i ruszaj w drogę. Czekam.
Jutro z wieczora będę na łące na tekstowisku, powinno ci chyba pasować.
Przybądź bez sekundantów, zbyt stary już jesteś by miał ci ktoś w pojedynku pomagać. Masz list Filemona na sercu, nich to ci będzie podporą.
Pojedynkować się będziemy o posiadanie broni, czy ten szlachetny przywilej mają mieć tylko wybrani, czy tak jak ty głosisz, dwururkę powinien mieć każdy, byle nie szaleniec lub łajza.
Dobrze naostrz swą szpadę, choć nie uciekaj w szczegóły, walka idzie tu o zasady.
Jarecki posprząta izbę, Igła nagoni tłumy, Parakalein swymi barami przeniesie ławy, szerokie jak ścięte topole. Białogłowy niech przygotują strawę: miodu, sera i wina.
Konfederaci mają dać popis. Pierwszy pojedynek może przejść do historii. Ale nie musi.
Pamiętaj wyrusie, jak mawiał stary Ramirez – i tak może być tylko jeden
komentarze
>Majorze
Zacieram łapki w oczekiwaniu i trzymam za Ciebie kciuki:)
Delilah -- 28.01.2008 - 20:48oj majorze
toś na zgubę się wystawił, jak idzie Ci gra w szachy?
Ja tu jestem niezłym probierzem w tej sprawie, bo jestem niezdecydowany i nieprzekonany. Tedy się starajcie.
Sir H. -- 28.01.2008 - 20:56na czym ma to niby
polegać?
“...mama anarchija, papa stakan partwiejna!”
Docent Stopczyk -- 28.01.2008 - 20:57nie żadne szachy
tylko idzie o kłotnie o dostęp do broni
galopujący major -- 28.01.2008 - 21:01Majorze!
Pan nie ma prawa żądać i dawać satysfakcji honorowej, jest Pan bowiem wykluczony ze społeczności ludzi honorowych jako indywiduum zgodnie z art. 8 pkt. 11 notorycznie łamiący słowo honoru, a takim było publiczne przyrzeczenie publikacji autonomicznego tekstu w tym właśnie miejscu.
Nie wyobrażam sobie w tej sytuacji, iż zechce przeciwko Panu ktokolwiek stawać...
Andrzej F. Kleina -- 28.01.2008 - 21:01spokojnie
teskst się robi, zastanawiam się tylko czy tykać w nim salon
galopujący major -- 28.01.2008 - 21:03Ja też
nieprzekonany…
Jak dotąd.
Czekam na nowe argumenty.
odys -- 28.01.2008 - 21:06Panowie - Majorze & Wyrusie
Do broni.
Panie Kleina do wnucząt.
Igła -- 28.01.2008 - 21:07Igła
Majorze!
Stachu, mój kumpel mawia, że spokój to jest potrzebny przy rozwolnieniu i łapaniu pcheł. I niech Pan nie kontempluje, znaczy się w kącie siedzi i pluje. A tyknij Pan sobie, a co. Tyknij Pan Paliwodę, filozofem zwanego, he, he, he…
Andrzej F. Kleina -- 28.01.2008 - 21:08>Major
Dobra, fajna ta idea, ale w tym przypadku nie wiem, o co się kłócić :-) Gaduła może być fajna, aczkolwiek trochę się boję, że rzecz może okazać się mało ekscytująca dla publiczności. No i też strasznie się boję, że w jakiś sposób przegram i co wtedy będzie?
O której ta walka? Porobię zakłady u buków.
Pozdro.
wyrus -- 28.01.2008 - 21:11Jutro o 20
Ja akurat jestem chwilowo zajęty obalaniem ustroju ale do jutra się wyrobię. na forum jest miejsce na pojedynek i dla publiki. Niech ktoś przetestuje. I reklamowac proszę szeroko!
Wyrus, spoko, jak przegrasz Artur Cię pomści!
jacek [dot] jarecki63 [at] gmail [dot] com
Jacek Jarecki -- 28.01.2008 - 21:17Major
no to poległeś, chłopie.
Artur M. Nicpoń -- 28.01.2008 - 21:17Panowie!
Po raz ostatni wchodzę. Muszę to jednak powiedzieć. Wasz problem polega na tym, że obaj jestescie wykluczeni ze społeczności ludzi honorowych. Nie znam Waszej orientacji psychoseksualnej, więc nie będę się wypowiadał, czyli insynuował, ale zgodnie z Kodeksem Boziewicza art. 8 pkt. 15 piszący anonimy są wykluczeni.
Andrzej F. Kleina -- 28.01.2008 - 21:19Czyli po ptokach, jak mawiają poznaniacy…
Panie Docent,
Na czym ma to niby to polegać?
Jak to na czym?
Wirtualny wrestling w kisielu, lateksowe rajtuzy, skórzane maski i takie tam,
to co publika lubi najbardziej.
Zawsze wygrywa ten rachityczny mały- pozornie przegrany już na wejściu. Ten co to jest poniewierany i łomotany przez cały czas.
I podobno zwycięzcę typuje tutejsza widownia.
Major jest tu zupełnie bez szans:)))))
pzdr
yassa -- 28.01.2008 - 21:20Yassa
...w rajtuzach.
Chciałbyś!
jacek [dot] jarecki63 [at] gmail [dot] com
Jacek Jarecki -- 28.01.2008 - 21:23No dobra!
To ja sobie na jutrzejszy wieczór drabinę od pana Lorenzo pożyczam.
Magia -- 28.01.2008 - 21:24Panie Lorenzo, słyszysz Pan? Zaklepane. :)
Panie Jacku,
A wygranego rzeczywiście typuje publika?
Jeśli tak, to bukmacherzy interesu tu nie zrobią:)))
pozdro
yassa -- 28.01.2008 - 21:35Yassa powiada,
że wygrywa ten mniejszy?
Mam wątpliwości, jak to ja:
yayco -- 28.01.2008 - 21:35
Pytania, czy pasuje?
20:00 do 22:00
Pytania do 23:00
Miejsce?
Proszę zbierać publikę. w dziale dla publiczności, każdy jeden ananas albo ananaska może komentować do woli.
Bez ingerencji cenzorskich.
Bez przegięć.
Bez wyłażenia przez monitor.
Po walce podajecie sobie graby, no chyba że ktoś nawieje!
Zbierajcie ludzie publikę!!!
Wrrrrrrrrrr…
jacek [dot] jarecki63 [at] gmail [dot] com
Jacek Jarecki -- 28.01.2008 - 21:37Szanowna Magio
Slyszalem żeś Pani wiotka jest niczym mgielka. Zmieścimy się we dwoje. Chyba że nas jeszcze Panowie Yayco i Kleina nawiedzić zechcą, wtedy podium jakies dla publiczności zbudowac będzie trzeba. Ale co to dla nas. Najbardziej cieszy mnie ta perspektywa ich pojedynku w rajtuzach, hi, hi!
Trzeba, Pani Magio, jakies hasla do wolania i dopingu wymyśleć. “Jak dlugo na Wawelu” i takie tam przećwiczyć. Pan Yayco dodatkowo za Syrenę robić będzie. Okrętową.
Pozdrawiam serdecznie
Lorenzo -- 28.01.2008 - 21:39Ten w czerwonym
to wypisz, wymaluj Nicpoń.
Igła -- 28.01.2008 - 21:40Chociaż z facjaty to, zapomnianego/zaginionego Freemana przypomina??
Tylko te rajtuzy?
I celulitis!!
Igła
Yayco nie manipuluj!
Każdy widzi, że to dopiero gra wstępna:)
yassa -- 28.01.2008 - 21:40Yassa
tak, ale o to dziwnie się nie boję. Ludzie tutejsi ( tubylcy ) potrafią ocenić argumenty i talent polemiczny. Spoko
Najpierw zróbmy show!
I pamiętajmy, że pierwsze koty za płoty!
jacek [dot] jarecki63 [at] gmail [dot] com
Jacek Jarecki -- 28.01.2008 - 21:40Panie Jacku,
zastanawiające jest tylko to Twoje: dziwnie
yassa -- 28.01.2008 - 21:48Wiem, że dużo potrafią :) i dlatego o wynik jestem spokojny:)))
Show must go on!
>Jarecki
OK, godz. 20.00.Myślę, czy dwie godziny gadania w dwie osoby to nie za długo, ale może i nie zadługo. No nic, dwóch pierwszych straceńców musi robić za króliki doświadczalne.
Pozdro.
wyrus -- 28.01.2008 - 22:12Szeryfa niestety nie bedzie :-(((((((
Szeryf wieczorami po Berlinie sie szwenda. Dyzur na miescie. Ale nastawie sobie na video i jak wroce, to se riplej popatrze.
Chociaz tyle.
Jerry
Szeryf -- 29.01.2008 - 03:26No, fajnie
Ponieważ sam nie jestem przekonany do końca z chęcią popatrzę.
Staraj się Majorze. Bo na razie jest powiedzmy 60/40 ZA. Ale wszystko może się zmienić :)
pzdr
[ost. Jaśminowa dziewczyna]
Futrzak -- 29.01.2008 - 10:03Admin
Czy można przyjść z bronią? Źeby temat był obecny?
Pozdrawiam
Lorenzo -- 29.01.2008 - 10:14Panie Lorenzo,
moim zdaniem nie tylko można, ale nawet trzeba.
Ja się już nawet zacząłem zbierać, ale zatrzymały mnie nieprzewidziane trudności:
yayco -- 29.01.2008 - 10:26
Wynik może być tylko jeden
Wyrus wszak wpada z Desert Eagle’m, Major zaś, jako ideowiec, nie bierze broni.
Majorze, polegniesz w trzecim złożeniu – na Wyrusa jesteś po prostu zbyt cienki. Zresztą, kto nie jest za cienki na Wyrusa.
Zetor -- 29.01.2008 - 18:38Major ma 51 książek
I dostęp do wszystkich swoich tekstów!
A na dodatek Delilah go wspiera!
Zetorze, sam powinieneś kogoś wyzwać z młodzieży.
Może Kleinę albo Yayca?
3m się
jacek [dot] jarecki63 [at] gmail [dot] com
Jacek Jarecki -- 29.01.2008 - 18:48Panie Jarecki,
ja co prawda w młodości zrobiłem kursa na traktor, ale to mnie zasadniczo jednak wyklucza, bo czy Pan Zetor ma jakieś kursa w zakresie nabiału?
yayco -- 29.01.2008 - 19:30Panie Lorenzo,
można i trzeba, zwłaszcza, że, jak Pan widzi powyżej, niektórzy się nie szczypią i ciągną za sobą słuszny kaliber. Może być gorąco!
s e r g i u s z -- 29.01.2008 - 19:36